„Yes, yes, yes, POLAND is the best! Yes, yes, yes TOMEK is the best! Niosło się przez 3 dni rywalizacji podczas Florystycznych Mistrzostw Świata w Hadze, które odbyły się od 28 do 31 sierpnia 2025 w World Forum. Zanim spełnił się najpiękniejsze sen iTomasz Max Kuczyński, jako pierwszy Polak został florystycznym mistrzem świata, byliśmy świadkami pięknej rywalizacji. Rywalizacji, która jak się okazało trzymała w napięciu do ostatniej chwili.
Do konkursu zgłosiło się 24 zawodników. Najliczniej była reprezentowana Europa z 18toma zawodnikami, 4 kolejnych pochodziło z Azji, a po jednym reprezentancie miały obie Ameryki. Niestety okazało się, że zawodnik z Wielkiej Brytanii zmuszony został, przez nagłą chorobę, do wycofania się z zawodów w ostatniej chwili, a reprezentujący Armenię Arman Voskanain nie otrzymał wizy i w ostatecznym rozrachunku do rywalizacji przystąpiło 22 uczestników. Co prawda, prace Voskaniana wykonywała jego asystentka, ale nie były one oceniane przez jury, którego przewodniczącym był Tomas Ratchker.
Pierwsze zadanie, to praca inspirowana tradycyjną holenderską wazą na tulipany. Widzowie, jeszcze niezbyt liczni tego dnia (w porównaniu do tłumów jakie przemierzały florystyczne mistrzostwa Europy w Katowickim Spodku) zobaczyli konstrukcje przygotowane wcześniej przez uczestników, a potem mogli podziwiać przez 120 minut jak zawodnicy wypełniają je kwiatami, realizując swoją wizję. Tę konkurencję, jak się potem okazało z minimalną przewagą 0,76ptk nad Tomaszem Maxem Kuczyńskim wygrał francuski florysta Frederic Dupre.

Podczas kiedy komisje sędziowskie, które na zawodach tej rangi są dwie: techniczna i artystyczna oceniały pierwsze zadanie, zawodnicy przystąpili do rywalizacji przy pracy niespodziance. Niespodzianką okazało się nasadzenie w drewnianej konstrukcji przypominającej tradycyjną kamienicę holenderską, która stanowiła inspirację do tego zadania. Bezkonkurencyjny w tym zadaniu okazał się Tomek i wygrał ją z przewagą 2,51 pkt nad drugą zawodniczką, którą okazała się reprezentantka Norwegii Eilin Katarina Merkersen. Praca niespodzianka była oceniana w systemie „blind judging”, co oznacza, że sędziowie nie byli przy jej wykonywaniu i nie wiedzieli, która praca jest czyja. Tą pracą zakończył się pierwszy dzień rywalizacji i uczestnicy mogli udać się na odpoczynek przed kolejnymi konkurencjami.

Drugi dzień rywalizacji rozpoczął się od pracy, którego inspiracją był brzeg holenderskiego morza, a koniecznym i widocznym elementem kołek, który służy do budowy falochronu. W ciągu 90ciu minut, które mieli zawodnicy do dyspozycji z kwiatami powstały bardzo różne interpretacje do tego tematu, a najlepszą pracą okazała się praca przyszłego mistrza świata. Sędziowie oceni ją na 85,88ptk, drugie miejsce przyznając Fredeicowi Dupre z wynikiem 82,46ptk. Ta praca wywołała pewne poruszenie, a potem kontrowersje, gdyż uczestnicy przygotowując konstrukcje nie znali materiału roślinnego jaki zostanie im przekazany od sponsorów. Jak się potem okazało, ilość otrzymanych kwiatów, części zawodnikom nie starczyłaby do zbalansowania kompozycji, w której w tym przypadku dominowałaby konstrukcja, co znacząco wpływałoby na ocenę pracy. W rezultacie, sędziowie dołożyli materiału roślinnego.
Dodatkowo, uczestnicy bez pomocy asystentów musieli przetransportować swoje gotowe prace do miejsca oceny, a jak się okazało nie była to prosta czynność szczególnie dla uczestniczek zajmujących stanowiska daleko od miejsca oceny, pomimo tego, że prace stały na platformach z kółkami.

Ostatnią pracą tego dnia był bukiet wiązany w ręku. Tytuł pracy, to „touch of the gold”. Bukiet to najczęściej wykonywana praca przez florystów stąd rywalizacja cieszyła się ogromnym zainteresowaniem widzów, którzy to, tego dnia bardziej licznie przybyli na zawody. Zawodnicy musieli posiadać kryzę, którą przywieźli ze sobą i w ciągu 60 minut ułożyć bukiet. Praca też jak 3 poprzednie była oceniana poza stanowiskiem, a konkurencję wygrał Gabor Nagy z wynikiem 84,14 pkt wyprzedzając Frederica Dupre, który zdobył 82,74 ptk. Bukiet Tomasza Kuczyńskiego zajął 12 miejsce.

Finałowego dnia wszyscy uczestnicy do wykonania mieli nakrycie głowy, a inspiracją do jego wykonania była wybrana przez siebie suknie holenderskiej projektantki Iris van Herpen. Zwycięzcą tej konkurencji został nasz reprezentant osiągając rezultat 87,06pkt, wyprzedził reprezentanta Węgier Gabora Nagy, który zdobył 86,11pkt oraz reprezentantkę Norwegii, która zdobyła 85,18pkt.

Po tym zadaniu zawodnicy udali się do hoteli w oczekiwaniu na wieczorną galę. Ta prowadzona, jak i całe mistrzostwa przez brytyjskiego florystę Mograna Douglasa Nuta rozpoczęła się od ponownej prezentacji wszystkich uczestników, którzy wbiegali na scenę wraz ze swoimi asystentami i flagami. Asystentem Tomka był znany polski florysta i uczestnik Mistrzostw Świata w Berlinie 2015 Zygmunt Sieradzan. Pozostało oczekiwać na ogłoszenie finałowej 10-tki uczestników. Stanowili ją: Hroto Inoue z Japonii, Franka Roenhorst z Niderlandów, Eilin Melkersen reprezentująca Norwegię, Gabor Nagy z Węgier, Chantal Post z Belgii, nasz Tomasz Max Kuczyński, Sade Alamen z Finlandii, Christopher Ernst z Niemiec, Claudia Tararache z Rumuni oraz Frederic Dupre z Francji.
Zadaniem, które ostatecznie wyłoniło mistrza świata, była dekoracja tradycyjnego roweru holenderskiego z koszykiem z przodu. Wszyscy uczestnicy otrzymali ten sam materiał roślinny i techniczny (w tym rower) i przystąpili do ostatecznej rywalizacji. Styl pracy, oraz technika wykonania były dowolne, ale rower miał pozostać sprawny i funkcjonalny. Tę konkurencję wygrał zawodnik z Niemiec, który ostatecznie w klasyfikacji generalnej zajął 6 miejsce.

Na mistrzostwach świata, oprócz rywalizacji zawodników odbywały się liczne pokazy i warsztaty florystów z całego świata. Nie inaczej było w finałowym dniu. Na scenie
głównej, po finałowy zadaniu, swój autorski pokaz miała aktualna mistrzyni Europy Haneke Frankema z Niderlandów. Na koniec tego pokazu na scenę wjechało ogromne serce z Kraspedii, w który okazało się, że znajduje się koperta z wynikami. Choć polscy kibice przebywający licznie na trybunach między sobą rozdzieli już podium, to jednak oficjalna decyzja komisji miała tu decydujące znaczenie. Na początek wyczytano Frederica Dupre, który zajął III miejsce, a kiedy padło nazwisko Gabora Nagy klasyfikując go na II miejscu, to krzyki z polskiego sektora niemalże zagłuszyły ogłoszenie werdyktu, który potwierdził tylko nasze przekonania. Mistrzem Świata we Florystyce został Tomasz Max Kuczyński!!!!!!!
Pierwsze, historyczne mistrzostwa Świata, organizowane przez Florint zakończyły się wielkim sukcesem naszego kraju, ale przede wszystkim Tomka oraz szerokiego zespołu ludzi, który mu pomagał w siedmiomiesięcznych przygotowaniach. Wielkie gratulacje, bo to niebywały sukces także polskiej florystyki, która prężnie się rozwija i rośnie w siłę.


Mgr inż. Ogrodnictwa Anna Wawrzyniak
Mistrz Florystyki, sędzia florystyczny,
